Jak zrobić stoisko wyspowe, które pokazuje produkt, a nie walczy o uwagę?
Berrylife × Mars Furniture | Meble Polska 2026 - case study
Targi meblowe to jeden wielki test: czy da się porozmawiać, kiedy obok trwa festiwal bodźców. A jeśli stoisko jest wyspą, test jest jeszcze prostszy: wszystko widać z każdej strony. Nie ma „pleców”, za którymi można schować chaos. Dla Mars Furniture przygotowaliśmy stoisko na Meble Polska 2026 w formacie wyspowym.
Priorytet był jasny: prezentacja produktów. Naszą rolą było zbudować tło, które nie konkuruje z tapicerką - ale jednocześnie nie znika w hali. Zrobić przestrzeń czytelną, spójną i wygodną do rozmów. Bez marketingowej nadprodukcji.
W skrócie (same fakty)
Format: półwyspa
Zakres Berrylife: wszystko - projekt, produkcja, transport, montaż/demontaż, multimedia i content
Priorytet: prezentacja produktów Mars Furniture
Patent, który zrobił robotę: firany/zasłony - nie drogie, a efektowne (i funkcjonalne)
Multimedia: LED jako element architektury + content uporządkowany rolami ekranów
Brief w jednym zdaniu
Założeniem było stworzenie stonowanej wizualnie przestrzeni, która da idealne tło dla szerokiej gamy produktów Mars Furniture, nie pozostając przy tym niezauważoną. Kolorystykę oparliśmy o barwy z brandingu klienta - żeby uzyskać prostotę i przejrzystość.
Koncepcja: kontrast + lekkość, czyli „minimalizm, który nie jest nudny”
Projekt bazował na minimalistycznej elegancji z grą kontrastów:
czarna konstrukcja i ściany budują wrażenie solidnej zabudowy i porządkują tło,
jasna podłoga rozjaśnia ekspozycję i „czyści” przestrzeń pod meble,
tiulowe przepierzenia przełamują masę zabudowy i dodają lekkości.
Do tego: zieleń, rośliny i lamele. Nie po to, żeby było „ładniej”. Po to, żeby rozbić surowość czerni, wprowadzić geometrię i delikatnie wyznaczyć strefy. Klient życzył sobie zabudowania jednej z bocznych ścian przy alejce - zamiast ciężkiej, pełnej ściany zastosowaliśmy tam fragment przepierzenia z lameli, żeby zachować ażurowość i optyczną lekkość.
Układ stref: ekspozycja + rozmowa + logistyka (bez chaosu)
Na stoisku dominowała strefa ekspozycyjna mebli, ale układ musiał jeszcze spełnić dwie rzeczy: zapraszać do wejścia i dać komfort rozmów. Najbardziej widoczny narożnik od głównej alejki wykorzystaliśmy jako „magnes”: duży ekran LED otoczony tiulem w strefie łóżek.
To był celowy zabieg - skojarzenie z „oknem w sypialni” i element, który przyciąga wzrok, zanim człowiek zdąży się rozproszyć halą. Firany pojawiają się dalej jako:
wizualna kontynuacja motywu,
oraz miękkie odgrodzenie strefy łóżek od strefy sof i narożników.
Recepcję umieściliśmy nie na krawędzi, tylko nieco głębiej w przestrzeni — dzięki temu wejście jest naturalne, a stoisko nie sprawia wrażenia „zablokowanego”.
Za recepcją: strefa barowa, a obok zaplecze. Wejście na zaplecze schowaliśmy pod welurową zasłoną, żeby nie zaburzało estetyki i „wtopiło się” w całość. Komunikacja na stoisku została przewidziana tak, by tworzyła płynną ścieżkę, prowadzącą przez wszystkie strefy.
Multimedia jako architektura, nie jako gadżet
Ekrany LED zostały zaprojektowane tak, żeby były częścią zabudowy - a nie oddzielnym „urządzeniem”.
Pionowe formy ekranów optycznie wydłużyły ściany, dodając im lekkości.
Ich umiejscowienie porządkowało strefy i pomagało komunikować grupy produktowe.
LED na podwieszeniu miał jedno zadanie: z daleka, jasno i czytelnie zapraszać do stoiska Mars Furniture.
Podwieszenie było też bazą pod oświetlenie: postawiliśmy na reflektory, które równo doświetlały produkty. Dodatkowo na ścianach pojawiły się minimalistyczne kinkiety - element „klimatu” bez przesady.
Content: z materiałów klienta zrobiliśmy czytelną komunikację
Mars Furniture dostarczył materiały produktowe: filmy i zdjęcia. Brakowało gotowych treści opisowych - więc po naszej stronie była nie tylko adaptacja, ale też zbudowanie całej logiki komunikacji na stoisku.
W Berrylife zrobiliśmy:
selekcję treści (również ze strony internetowej klienta),
projekt graficzny i plan: co ma być widoczne na konkretnych ekranach,
przygotowanie formatów, animacji i eksport pod LED.
Filmy były dostarczone w Full HD, ale musieliśmy je dopasować do ekranów: kadrować, przycinać i usuwać elementy, które w danym formacie nie działały.
Kluczowa decyzja: role ekranów
2 zewnętrzne ekrany przeznaczyliśmy na karuzelę produktów - szybki wgląd w ofertę dla każdego przechodnia.
Największy ekran w tyle stoiska pracował jako tło z filmami produktowymi, dopełniające ekspozycję.
Informacje o firmie umieściliśmy za recepcją - tam, gdzie rozmowa naturalnie zwalnia.
Logo było stale obecne w górnej części ekranów, żeby nie „zginęło” na dużej powierzchni i było widoczne z każdej strony.
Karuzela działała jako stały loop. Prosto i skutecznie. Dodatkowo przygotowaliśmy bumper z firmowym patternem i logo, który w odpowiednim momencie scalał cztery ekrany na ścianach w jedną grafikę - mały detal, który dobrze spina całą przestrzeń.
Lesson learned? Prostota i produkt. Karuzela + dobrze ułożone role ekranów robią więcej niż „wszystko naraz”.
Wyzwanie z kuchni: budżet bez psucia efektu
Najbardziej wymagające było zmieszczenie się w budżecie bez utraty atrakcyjności stoiska. To jest ten moment, w którym design musi być praktyczny: gdzie koszt daje realną wartość, a gdzie jest tylko „dla wysokości”.
W trakcie optymalizacji m.in. obniżyliśmy wysokość elementów zabudowy, żeby utrzymać budżet - bez psucia odbioru całości. I tu wraca nasz ulubiony patent: zasłony i firanki. Tanie, a efektowne. Robią warstwy, klimat i prywatność, czyli dokładnie to, czego potrzebujesz na hali.
Podsumowanie
Stoisko wyspowe dla Mars Furniture było projektem „bez krzyku” - i właśnie dlatego pracowało na produkt. Kontrast porządkował tło, warstwowość robiła klimat i strefy, LED-y wspierały orientację, a content był prosty i czytelny.
Meble miały pełną scenę. Reszta była po to, żeby pomóc.
Jak zaprojektować stoisko wyspowe, żeby nie było „chaosem z każdej strony”?
Najpierw ustal, co ma być na pierwszym planie u – Mars Furniture były to meble, a potem zrób resztę jako tło: kontrast, czytelny układ wejść i stref oraz jeden mocny punkt orientacyjny. Wyspa działa wtedy, gdy prowadzi ruchem – a nie tylko „ładnie wygląda dookoła”.
Czy na stoisku meblowym multimedia w ogóle mają sens?
Tak, jeśli są wkomponowane w architekturę i mają jasną rolę: porządkować strefy, pokazać ofertę przechodniom i wzmacniać branding. Jeśli ekrany zaczynają konkurować z meblami – robi się odwrotny efekt.
Jak zrobić efekt „premium”, kiedy budżet nie jest z gumy?
Wydawać na to, co widać i czuć w rozmowie (światło, rytm przestrzeni, spójność), a oszczędzać na rzeczach, które nie zmieniają odbioru. W tym projekcie najtańszy element – zasłony/firany – dał jeden z najmocniejszych efektów: warstwowość, klimat i miękkie strefy.
Dziękujemy za uwagę oraz zachęcamy do kontaktu…
Udostępnij:
Porozmawiajmy o rozwiązaniach dla Ciebie
Napisz, w czym możemy Ci pomóc. Ktoś z naszego zespołu skontaktuje się z Tobą w ciągu jednego dnia roboczego, by porozmawiać o najlepszych rozwiązaniach.
Udało się! Twoje pytanie wyruszyło w multimedialną podróż do naszej skrzynki.
A w międzyczasie... Zanim nasz zespół przeanalizuje Twoją wiadomość i wróci z odpowiedzią, mamy dla Ciebie garść inspiracji. Sprawdź, jak możemy pomóc Ci stworzyć wydarzenie, które zapada w pamięć.